Botaniczne plakaty

by - March 05, 2017

Z niedowierzaniem sprawdzam prognozy pogody na nadchodzące dni i nie mogę się nacieszyć słońcem wpadającym przez okna do naszego mieszkania. Dodatkowo wciąż ubieram się zbyt ciepło i przed wyjściem z domu szczelnie opatulam szyję szalikiem, żeby po chwili rozwiązać go, bo jest mi za gorąco. Szczerze powiedziawszy to, aż boję się to powiedzieć na głos, żeby nie zapeszyć, ale mam nadzieję, że wiosna przyszła i zostanie już z nami na dobre. A wraz z wiosną obudziła się we mnie chęć do zmian i o tym będzie w dzisiejszym wpisie.


Kolejną rzeczą którą lubię prawie tak samo jak projektowanie grafik i fotografia jest urządzanie wnętrz. Interesują mnie nowe trendy w tej dziedzinie i chętnie wprowadzam zmiany do naszego mieszkania. Pewnie gdybym mogła to remontowałabym je kilka razy w roku. No ale mąż i zdrowy rozsądek mi na to nie pozwalają, dlatego zaspokajam się drobnymi zmianami. Tu jakiś stylowy koszyk, tam nowe zasłony i dywanik do łazienki. Nie ma co ukrywać, że jestem typem, który przeglądając inspiracje na Pintereście potrafi w jednej chwili podjąć decyzję o przemeblowaniu i w tym samym momencie odłożyć tablet i zacząć przeciągać ciężki regał na przeciwległą ścianę. Samodzielnie! W środku nocy!

Wiosna wyzwala we mnie pokłady nowych pomysłów, które drzemały uśpione zimą. Także słońce napędza do działania i, nie ukrywajmy tego, porządków. A porządki działają na mnie odświeżająco. Umycie okien, wymiana zasłon i zimowych poduszek, podmienienie plakatów to najlepszy pozimowy detoks. Mając w salonie neutralną bazę w łatwy sposób odmieniam jego wygląd przy pomocy samych dodatków.


W tym roku kolorem, który mnie zafascynował jest zieleń. Ale nie ta greenery, limonkowa i świeża. Za tą nadal nie przepadam. Moim typem jest nasycona butelkowa zieleń. Już od początku roku nieśmiało kupuję kolejne roślinki i z całych sił staram się ich nie uśmiercić. Nie jest to sprawa prosta, ale odnoszę już pewne sukcesy na tym polu. Kolejnym etapem będzie wydrukowanie i wymiana plakatów, które zdobią ścianę w naszym salonie. Motyw botaniczny spodobał mi się już dawno temu i cały czas obiecywałam sobie, że na wiosnę ... No to mamy wiosnę, są też nowe plakaty.

Dzielę się z wami trzema "liściastymi" plakatami jeśli i wy macie ochotę wprowadzić więcej zieleni do swojego otoczenia. W roli głównej występuje Monstera - chyba śmiało mogę powiedzieć, że hit ostatnich miesięcy, oraz liść bananowca. Jak tylko zabiorę się z wydruk z pewnością pokażę wam jak prezentują się w naszym wnętrzu. Tymczasem otwieram szeroko okna i wpuszczam wiosnę do mieszkania. Jest cudownie !


Plakat liść bananowca pobierzesz TU



Plakat monstera pobierzesz TU


Plakat potrójna monstera pobierzesz TU

Podobne w tej kategorii

0 comments