Zwierzenia zabieganej pedantki i darmowy planner dzienny

by - February 19, 2017

Oj zabiegana ostatnio jestem, normalnie jak nie ja. A to wszystko spowodowane moją pracą i wyjazdami służbowymi. Właściwie cały luty został im podporządkowany i dopiero w ten weekend wracam do siebie i łapię jako taki balans.

Bo nie wiem czy wiecie, ale ja to raczej ten typ domatora introwertyka, który męczy się w nadmiernej ilości sytuacji towarzyskich. Mnie niespecjalnie cieszy rozbijanie się po hotelach, codzienne jedzenie w restauracjach. Albo inaczej, cieszy, ale tylko przez chwilę. Już po kilku dniach tęsknię do własnego łóżeczka wypełnionego własnym mężem i własnym kotem oraz własnego kubka z kawą. Do własnych przyjemności i obowiązków tak przewidywalnych i starannie poukładanych. Zaburzenie tego rytmu męczy mnie niemiłosiernie i zawsze z utęsknieniem wyczekuję momentu wyciszenia.



Jak już wspomniałam w ten weekend staram się nadgonić - posprzątać, poczytać, poodpoczywać, pobyć z bliskimi i do tego poplanować. Bo zauważyłam pewną zależność, że jeśli spraw mam zbyt dużo to planowanie odstawiam na boczny plan. Po prostu wpadam w wir zajęć i wykonuję je mechanicznie. Nie wiem czy to dobrze czy nie, ale po tak intensywnym czasie lubię w końcu mieć czas na zaplanowanie kolejnych dni. Aby były ułożone i przewidywalne. Bo ja na dokładkę jestem pedantką, która lubi działać według planu. Ot taki ciężki ze mnie przypadek.

Tak więc podrzucam dzisiaj planner dzienny do wydrukowania. Jest uzupełnieniem serii pudrowych plannerów tygodniowych publikowanych tu tu.



W okresie takim jak teraz, kiedy namnożyło mi się trochę zaległości, a pomysłów mam więcej niż doba godzin chętnie korzystam z takiej formy kalendarza. Mam tu dużo miejsca i pełen wgląd w plan mojego dnia. Polecam więc wydrukowanie i przetestowanie czy taki sposób planowania wam odpowiada. Tymczasem ja lecę dalej działać !

Planner do druku możecie POBRAĆ TU. Niech się przyda !

Ps. O tym jak dwustronnie drukować moje plannery przeczytacie tutaj 






Podobne w tej kategorii

0 comments