Planner tygodniowy do wydrukowania

by - December 20, 2016


Moją ulubioną opcją planowania jest rozkład tygodniowy. Zarówno w gotowych kalendarzach, które kiedyś kupowałam, jak i późniejszych drukowanych plannerach, najczęściej skłaniałam się ku temu układowi. Dlaczego? W tym poście postaram się odpowiedzieć na to pytanie oraz sprezentuję wam pierwszą z wersji mojego plannera do własnego wydruku.

Planner tygodniowy najlepiej wpasowuje się w tryb mojego życia oraz ilość obowiązków jakie obecnie posiadam. Specyfika mojej pracy nie wymaga planowania miesiąca z wyprzedzeniem. Wszystko czego potrzebuję pracując na etacie załatwiam w pracy. To tam mam narzędzia do planowania i w ogóle nie używam do tego celu mojego prywatnego plannera. Tak naprawdę mój planner zawiera tylko osobiste zapiski dotyczące moich spotkań i wydarzeń towarzyskich/rodzinnych, obowiązków domowych, rozwoju osobistego itp.

Wiadomo, że każdy z nas swoje zapiski będzie organizował trochę inaczej. Jedni postanowią prowadzić jeden planner poświęcony pracy i życiu osobistemu, inni je rozdzielą a jeszcze inni, tak jak ja będą potrzebowali tylko jednego z nich. I właśnie o to w tym całym planowaniu chodzi – żeby było dopasowane do nas, a nie żebyśmy my musieli dopasowywać się do zastanego szablonu.



Planner tygodniowy do druku


Szablon plannera do druku rozmieszczony jest na dwóch sąsiadujących stronach. Obie drukuję na kartce formatu A4 a więc pojedyncza strona wychodzi w formacje A5. Planner najczęściej noszę ze sobą (wpięty do organizatora) dlatego nie może być zbyt duży. Gdyby taki układ był dla was zbyt mały to jeśli tylko chcecie, możecie każdą stronę wydrukować na kartce A4.

Na lewej stronie zamieściłam kilka list zadań – kupić, w domu, internet, inne, diy. Wiele z czynności które wykonuję na co dzień nie musi być przypisane do danego dnia tygodnia, dlatego układ tylko z dniami nie sprawdzał się. Denerwowałam się, jeśli zapisałam coś na dany dzień, a potem tego nie zrobiłam. Pomimo, że już wstępnie na realizację dawałam sobie cały tydzień ! Takie coś demotywuje i nie sprzyja organizacji. 



Może pokrótce objaśnię do czego używam poszczególnych list. 
  • Kupić to tak naprawdę podręczna lista zakupów. Czasami wpiszę tu produkty potrzebne do upieczenia ciasta, innym razem podkład który właśnie mi się skończył. Słowem to o czym mam pamiętać udając się w tygodniu do sklepu. Większe zakupy np. spożywcze spisuję na osobnych listach, ale o tym będzie innym razem.
  • W domu to lista moich obowiązków dot. naszego mieszkania – zrobić pranie, pościerać podłogi, umyć lampę. To o czym chciałabym pamiętać w tym tygodniu, a nie jest tak oczywiste jak np. codzienne mycie naczyń.
  • Internet – w tej kategorii wpisuję aktywności do których potrzebuję komputera. Najczęściej są to jakieś zakupy przez internet, ale teraz doszły również plany związane z blogiem i pisaniem postów.
  • Na liście DIY zapisuję na gorąco wszelkie pomysły na projekty, które chciałabym wcielić w życie. Czy wspominałam już że jestem maniaczką tego typu zadań? Normalnie mały Adaś Słodowy. Najczęściej zapisuję tu zobaczony w internetach element wystroju wnętrz lub dekorację, którą chcę spróbować zrobić. Teraz jak się pewnie domyślacie królują tu projekty świątecznych ozdób.
  • Kategoria Inne to jak się domyślacie miejsce na wszystko co nie mieści się w powyższym. Znalazło się tu też miejsce na mały tracking wprowadzanych nawyków, ale muszę przyznać, że ta cześć najbardziej u mnie kuleje. No nie umiem się zmusić do wsmarowywania tego balsamu w nogi codziennie ... 

Prawa strona to już terminarz podzielony na dni tygodnia. Daty można wygodnie uzupełnić w pustych okienkach by lepiej orientować się w którym miejscu miesiąca się znajdujemy. Tutaj lądują wszystkie wydarzenia i zadania z określoną datą wykonania. W odróżnieniu od zadań z lewej strony, gdzie jak już wspomniałam, daję sobie na nie właściwie cały tydzień i nie ważne czy skończę je we wtorek czy sobotę.

Taki układ pozwala mi w przejrzysty sposób zaplanować swój tydzień. Rzut oka na dwie strony i już wiem co należy zrobić. Planner jest zaprojektowany właściwie typowo pode mnie, ale chciałam pokazać wam jak planuję swój czas. W następnym poście pokażę zmodyfikowana wersję, trochę bardziej uniwersalną. Mam nadzieję, że obie przypadną wam do gustu.

Planner do druku możecie POBRAĆ TU. Niech się przyda !

Podobne w tej kategorii

0 comments